Back To Top

Ogród przydomowy Zawada_Opole

Koncepcja zagospodarowania ogrodu przydomowego w Zawadzie k/Opola.

Głównym założeniem było podzielenie ogrodu na strefy w których moglibyśmy ulokować wszystkie wytyczne od inwestora. Wbrew pozorom nie było to takie trudne, ponieważ złapaliśmy linie kompozycyjne za „rogi” naszych istniejących już w terenie kontenerów, które tez częściowo miały już przypisane funkcje.
Gdybyśmy mieli opowiedzieć o tej koncepcji od początku a w tym przypadku najlepiej od lewej zaczynałoby się to projektem ogrodzenia. Nawiązuje on oczywiście do bryły i elewacji budynku, która jest kombinacją elementów betonowych i drewnianych. I tak powstało z pozoru proste i solidne ogrodzenie, które złagodziliśmy ażurowym pasem.
We frontowej części ogrodu planowaliśmy lekko nawiązać do tego co dzieje się później, ale nie tak żeby od razu zdradzać niespodziankę. I tak znajdziemy tu oczywiście podjazd i główne wejście do domu, jednak po prawej stronie od wejścia wprowadzamy pierwszą „bramę” do ogrodu i przenikające się z utwardzona nawierzchnią płyty betonowe za którymi zlokalizowana została donica z warzywami i ziołami. Jest to idealne miejsce dla tego elementu – zdeterminowane przez ekspozycję oraz bliską lokalizację kuchni.
Poruszając się w głąb ogrodu napotykamy taras wypoczynkowy, który postanowiliśmy poszerzyć i zakończyć ozdobną ścianą (fantazja na temat połączenia betonu i drewna). Wprowadziliśmy tutaj również drzewa oraz niższą ażurową i lekką roślinność, która łagodzi proste rozwiązanie komunikacji i dodatkowo przyjemnie brzmi i kołysze się na wietrze – cudnie!
W kolejnej strefie postanowiliśmy nie bać się trawnika. Można go przecież wykorzystywać na milion różnych sposobów. Piknik? Piłka? Gry? Wszystko się tutaj uda! A w tym wypadku stanowi również przyjemny oddech przed kolejnym nasyconym atrakcjami obszarem.
Zmierzamy wreszcie ku strefie rekreacyjnej, połączonej ściśle z tym co znajduje się w pierwszym kontenerze – kuchnia ogrodowa i sauna! W związku z tym tutaj postanowiliśmy trochę zaszaleć. Wprowadziliśmy pasmowo prowadzoną nawierzchnię, którą ułatwiła rozmieszczenie elementów na tym obszarze. I tak mamy tutaj miejsce na stół (bo przecież skoro kuchnia – musimy mieć stół :D), miękkie leżaki i banie wodną, z której nie oszukujmy się, każdy z nas chętnie by korzystał. Ramy tej strefy dopełniliśmy zróżnicowaną nie tylko pod względem wysokości roślinnością, ale zaszaleliśmy trochę z fakturą! Mamy tutaj miękkie jak poduszeczki niskie krzewinki i trawy, wyższe byliny kwitnące oraz wysokie trawy. Wprowadzone zostały również drzewa, które stanowią nieodłączny element kojarzący się z rekreacją.
To jeszcze nie koniec! Ten ogród przesycony jest przecież niespodziankami!
Idąc dalej powoli rozpuszczająca nam się nawierzchnia symbolizuje, że wchodzimy w strefę związaną z czymś zupełnie innym. Green golfowy to coś co koniecznie musiało się znaleźć w tym ogrodzie. Do korzystania z niego zachęcają projektowane tutaj niewielkie, trawiaste górki, zagłębienia z piaskiem oraz oczywiście dołki i chorągiewki.
Górki to coś co wydało nam się interesujące nie tylko dla dorosłych, więc… czemu by ich nie wprowadzić również w obszarze placu zabaw. I tak wcinają się nam one miękko w strukturę projektowanego domku zabaw. Myślimy, że ilość wprowadzonych w jego obręb funkcji będzie wystarczającą zachętą do zabawy.
W dalszej części ogrodu przechodzimy do „lasu”. Postanowiliśmy wprowadzić trochę dzikości do dosyć uporządkowanego ogrodu.
Był jeszcze jeden element, który chociaż na początku wydawał się być jedynie wytyczną do projektu, na końcu okazał się być niezwykle wdzięcznym i przyjemnym obiektem. Kurnik! Coś pięknego! Postanowiliśmy zrobić jego mieszkańcom „nowoczesną stodołę”. Mamy nadzieję, że kurki będą zadowolone! 😀
Całość dopełniają ramujące strefy cięte żywopłoty.

Projekt powstał przy współpracy z Garden Workshop i Pracownią Przestrzeni. Dziękujemy!

Post a Comment